“Reflesenty” Mieczysława Zynera i moje refleksje

Reflesenty

Z Mieczysławem Zynerem, autorem książki “Reflesenty” znam się od kilkunastu lat. Dokładnie jak długo, no cóż, nie pamiętam. Czasem tak bywa, że początki znajomości giną gdzieś w zakamarkach pamięci. Co w żaden sposób nie umniejsza jej ważności (oczywiście o znajomość chodzi, nie o pamięć, choć ta jest niezwykle ważna). Choć nasze drogi zawodowe są całkowicie różne – Mieczysław Zyner to znany łódzki restaurator, były dyrektor Hotelu Grand, przedsiębiorca, podróżnik, a ja lekarz i od kilku lat także dziennikarz – to w pewnym momencie skrzyżowały się one (bodajże w Klubie Lekarza!). I zaowocowały.

Od razu spieszę z wyjaśnieniem, by nie dawać powodu do plotek, o jakiż to owoc tego skrzyżowania się dróg naszych chodzi. Mianowicie – owoc poetycki. A dokładniej – zaowocowały naszym wspólnym wieczorem poetyckim pt. “Nie tylko o miłości”, jaki miał miejsce w 2015 r. w Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ul. Struga 14 w Łodzi. Wieczór to był przedni. Każde z nas czytało swoje utwory, gdyż, a jakże, Mieczysław Zyner jest także poetą, autorem trzech tomików poezji, a ja także, z racji wydania dwóch tomików, pozwolę się nazwać poetką. Tak więc czytaliśmy swoje wiersze, nie uzgadniając wcześniej, jakież to utwory będziemy prezentować miłej publiczności. I okazało się, że wyszła nam z tego piękna poetycka rozmowa: o miłości, przemijaniu, tęsknotach, radościach i marzeniach – po prostu o życiu.

Reflesenty, czyli co?

Dlaczego o tym wspominam? Gdyż nie tak dawno wyszły właśnie “Reflesenty” Mieczysław Zynera. Książka tym razem prozatorska, jednak niepozbawiona tego ducha poezji, który pozwala w rzeczach zwykłych dostrzec ich niezwykłość, ukrytą właśnie w prozie życia. I książka ta trafiła w mój gust, czego wyraz dałam m.in. w recenzji, jaką pokusiłam się napisać, a którą opublikowała 19 maja br. Gazeta Polska Codziennie Dodatek Łódzki.

Pozawalam sobie dołączyć do tego postu całą recenzję książki “Reflesenty”, wydanej przez Wydawnictwo Fundacja Duży Format. Z recenzji dowiecie się, Drodzy Czytelnicy, dlaczego reflesenty (bardzo podoba mi się to nowe słowo, wymyślone przez Autora) i dlaczego warto sięgnąć po tę książkę. A jak już siądziecie z nią wygodnie w fotelu, to koniecznie zacznijcie ją czytać z filiżanką czarnej kawy pod ręką.

A ja, kończąc moje refleksje o książce i Autorze, wyrażam nadzieję na kolejny wspólny wieczór autorski. I może znowu wyjdzie nam rozmowa, tym razem pomiędzy moją Chimerą, a “Reflesentami” Mieczysława.

PS. Chimera to moja pierwsza książka prozatorska będąca zbiorem opowiadań, myślę, że także skłaniających do refleksji, choć zgoła innych niż w “Reflesentach” Mieczysława Zynera. I dobrze, bo w różnorodności refleksji jest pełnia.

***

Poniżej moja recenzja książki, jaka ukazała się w Gazecie Polskiej Codziennie Dodatek Łódzki w wydaniu z 19.05.2018

Reflesenety - recenzajw GPC

 

Foto: Zdjęcie główne postu, będące zdjęciem fragmentu okładki książki, pochodzi ze strony Wydawnictwa Fundacja Duży Format.

Dodaj komentarz