Cholera - między powstaniem a rewolucją
Łódź Medyczna Historyczna

Cholera: między powstaniem a rewolucją

Gdy w 1830 roku wybuchło powstanie listopadowe, nikt nie przypuszczał, że kilka miesięcy później zawita nowy zaborca – cholera, powodując wycieńczenie i śmierć.

W Łodzi cholera pierwsze ofiary zaczęła zbierać 14 lipca 1831 roku wśród biedoty żydowskiej w zaniedbanym sanitarnie rewirze na Starym Mieście. Stamtąd też zwykle zaczynała swój pochód przy kolejnych „odwiedzinach”, szerząc się na ubogie dzielnice tkaczy, położone przy Zarzewskiej, Wólczańskiej i Widzewskiej.

Do końca XIX w. cholera brała Łódź w posiadanie aż 16 razy.

Cholera – wiek XIX

Podczas pierwszej epidemii w mieście nie było żadnego stałego lekarza. Zarządzenia sanitarne odczytywano mieszkańcom w świątyniach, na placach i ulicach.

W 1848 roku podczas jednej z kolejnych epidemii cholera zawitała też na Piotrkowską – ulicę elit. Wówczas to w domu Ramischa pod numerem 208 założono tymczasowy szpital antycholeryczny, liczący bowiem zaledwie 50 łóżek szpital św. Aleksandra nie mógł zapewnić opieki.

Nawet łódzki proboszcz, hrabia Henryk Plater, opisywał, jakie miał trudności z umieszczeniem w szpitalu chorej żony kościelnego zmarłego na cholerę. Gdy kobieta znalazła się wreszcie w szpitalu, nikt nie chciał jej udzielić pomocy, żadnego nie było porządku, ani przykrycia, ani naczynia; łoże i słoma wszystko stanowiło – skarżył się Plater.

Cholera nie ominęła też Łodzi w 1852 roku. Grasująca epidemia od dni kilku zmniejsza się w dzielnicy żydowskiej, a w to miejsce pojawia się nieomal we wszystkich częściach miasta – pisał w raporcie prezydent miasta Traeger.

Gdy cholera zawitała do miasta w lipcu 1855 r., powołano komitet, który zajął się urządzaniem lazaretów, osobno dla chrześcijan i żydów.

Podczas epidemii w 1866 roku urządzono cztery szpitaliki antycholeryczne w prywatnych domach przy Stodolnej, Zachodniej, Przejazd i Wólczańskiej. Posługaczom zajmującym się wówczas chorymi rozdawano żywność i wódkę. Zmobilizowano też lekarzy. Tych w Łodzi wciąż było niewielu, bo zaledwie sześciu, ważną rolę w udzielaniu pomocy odgrywali więc cyrulicy. Powszechnie stosowanymi przez nich zabiegami było puszczanie krwi i stawianie baniek.

Do lat 70. XIX w. walkę z cholerą ograniczano do powoływania doraźnych komitetów antycholerycznych, złożonych z przedstawicieli władz miejskich, lekarzy i burżuazji. Ich zadaniem było organizowanie doraźnych miejsc szpitalnych i baraków izolacyjnych dla najuboższych. Działania te były jednak niewystarczające.

Po epidemii w 1872 roku powołano stałą Miejską Komisję Sanitarną, ale i ona wobec braku środków niewiele mogła zrobić. Gdy w 1885 roku cholera znowu nawiedziła miasto, zorganizowano cztery punkty pomocy lekarskiej: w pobliżu szpitala św. Aleksandra, między ulicą Nawrot a Dzielną, między Dzielną a Nowym Rynkiem i w okolicy Starego Rynku. Tak jak dotychczas ofiarami epidemii byli robotnicy, wyrobnicy, służba i dzieci.

Najgroźniejszą była epidemia w 1894 roku. Choć trwała zaledwie dwa miesiące, to na cholerę zachorowało aż 4 tys. łodzian, z tego ponad 40 proc. zmarło. Spustoszenie siała głównie na Starym Mieście, Bałutach, Żubardziu, Zarzewie i Chojnach. Mimo bardzo ostrego przebiegu epidemii zorganizowano zaledwie cztery punkty pomocy medycznej: w szpitalu św. Aleksandra, w prywatnych domach na Bałutach – po jednym dla chrześcijan i żydów, oraz w baraku fabrycznym przy zakładach Poznańskiego.

Chorym na cholerę podawano przegotowaną wodę, herbatę, kawę, wino i koniak. Z leków stosowano kalomel, kamforę, kofeinę, piżmo, salicylan bizmutu, morfinę. Ciała nacierano spirytusem kamforowym, ogrzewano je blaszankami z gorącą wodą i woreczkami z piaskiem. Stosowano nawadniające wlewki doodbytnicze. Wszystkie te działania były mało skuteczne.

Od 1883 r. wiedziano już, że cholerę powoduje bakteria – przecinkowiec cholery, a kluczem do jej zapobiegania jest czysta woda. Przeprowadzane w Łodzi wyrywkowo bakteriologiczne kontrole czystości wody wskazywały na jej fatalny stan – woda „pitna” była nieustająco zanieczyszczana fekaliami.

Cholera – początek XX wieku

Wybuch epidemii cholery w 1905 r. zbiegł się z rewolucją. Krytykując działalność sanitarno-higieniczną miejskich władz carskich, inicjatywę w walce z cholerą starali się przejąć łódzcy lekarze. Oczywiście, napotykali liczne trudności, także w otrzymaniu zezwoleń na prelekcje o cholerze w robotniczych częściach miasta.

W ramach protestu zorganizowali więc naradę. W jej wyniku sformułowano ważne postulaty higieniczno-sanitarne. Znalazły się one w memoriale skierowanym do gubernatora piotrkowskiego i opublikowanym 13 maja 1905 r. w prasie. Domagano się w nim m.in. wybudowania miejskiego szpitala zakaźnego.

Zdławienie ruchu rewolucyjnego spowodowało, że większość żądań „antycholerycznych” nie została jednak zrealizowana. Trwałym natomiast osiągnięciem podjętej walki z cholerą było wprowadzenie w Łodzi bezpłatnych i dobrowolnych szczepień profilaktycznych.

Ale na wolną od zarazy Łódź trzeba było jeszcze trochę poczekać.

 

Foto: APŁ

Łodzianka, lekarz, dziennikarz, blogerka, pisarka.

%d bloggers like this: