Komu potrzebna jest profilaktyka?

Pacjent musi uczestniczyć w programach profilaktyki chorób cywilizacyjnych – stwierdzili eksperci podczas debaty zorganizowanej 21 stycznia br. przez Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi i fundację Think Tank Innowacje dla Zdrowia.

Jak podkreślili, jest to konieczne, gdyż mimo dostępności badań wczesnego wykrywania chorób nowotworowych i układu krążenia skuteczność profilaktyki w Polsce wciąż jest zbyt niska, a choroby wykrywane są często zbyt późno.

 – Mamy programy przesiewowe, np. badania cytologiczne czy mammograficzne, z których pacjenci właściwie nie korzystają – mówił dyrektor ICZMP prof. Maciej Banach.

I dodał, że debata ma służyć temu, by zastanowić się, co zrobić, by zachęcić pacjentów do korzystania z profilaktyki i by lekarze mogli wcześniej wykrywać choroby cywilizacyjne. A z tym jest problem, gdyż, jak stwierdzili eksperci, kilka lat temu zaprzestano aktywnego zachęcania pacjentów do udziału w programach.

– W Polsce z cytologii powinno korzystać ok. 9 mln kobiet co trzy lata. Niestety zgłaszalność na to badanie wynosi zaledwie 18 proc. – mówił prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii i Położnictwa Wojciech Rokita. I dodał, dzieje się tak dlatego, gdyż w kraju i regionie zlikwidowano ośrodki koordynujące profilaktykę raka szyjki macicy i zaprzestano wysyłania zaproszeń w programie prowadzonym od 2006 r.

Na ten sam problem w przypadku raka sutka zwrócił też uwagę prof. Tadeusz Pieńkowski, prezes Polskiego Towarzystwa do Badań nad Rakiem Piersi. I zaznaczył także, że poza profilaktyką i edukacją, ważnym elementem systemu opieki onkologicznej poprawiającym skuteczność leczenia nowotworów piesi jest tworzenie akredytowanych ośrodków diagnostyki i leczenia raka sutka.

– W ośrodkach, które skupiają wszystkich specjalistów, wyniki leczenia są o wiele lepsze – tłumaczył prof. Pieńkowski.

Problem zbyt małego udziału pacjentów w programach przesiewowych dostrzegł też uczestniczący w debacie doradca ministra zdrowia Radosław Sierpiński.

– Musimy nieustannie uświadamiać Polaków, jak ważne jest wczesne wykrywanie chorób nowotworowych i kardiologicznych, a informacje adresowane do pacjentów powinny być „szyte na miarę” – zaznaczył Sierpiński.

I dodał, że resort zdrowia zdecydowanie wspiera profilaktykę, m.in. dzięki wprowadzeniu pilotażowego programu koordynowanej opieki nad pacjentem z zawałem i pacjentem z niewydolnością serca czy też przez organizację krajowej sieci onkologicznej.

Ale uświadamianie, że profilaktyka jest ważna, bo może zapobiec chorobie, lub zdiagnozować ją na wczesnym etapie, gdy jest uleczalna, powinno się zacząć już wcześniej – na poziomie edukacji szkolnej. Na ten aspekt zwróciła uwagę prezes Polskiej Unii Organizacji Pacjentów Beata Ambroziewicz, zaznaczając, że skuteczność działań zależy także od dobrej współpracy ośrodków medycznych z organizacjami pacjentów, które wiedzą, jak propagować profilaktykę.

– Jesteśmy w stanie zmniejszyć ryzyko zachorowania na choroby cywilizacyjne nawet o 40 proc., więc jest o co walczyć – powiedziała Ambroziewicz.

Eksperci, lekarze i decydenci uczestniczący w debacie zgodzili się też, iż koniecznym krokiem do poprawy efektywności profilaktyki jest lepsza jej koordynacja, nie tylko na poziomie ogólnopolskim, ale też regionalnym, edukacja oraz współpraca z mediami, które powinny odgrywać ważną rolę informującą i edukacyjną w promowaniu zachowań prozdrowotnych.

Artykuł ukazał się w GPCodziennie Dodatek Łódzki, w wydaniu z 22 stycznia br.


Link do debaty “Dlaczego nie jesteśmy skuteczni w profilaktyce chorób cywilizacyjnych

Dodaj komentarz