Coś się kończy, coś trwa
Varia

Pióro i Stetoskop, w wersji jaką znacie, już się powoli kończy

Doba ma tylko 24 godziny – za wyjątkiem dwóch dni w roku, z których jeden był niedawno i trwała wówczas godzinę dłużej. Nie zmienia to jednak faktu, że czas nie jest z gumy, czego doświadczam coraz boleśniej. Dlatego musiałam podjąć poważną decyzję dotyczącą moich życiowych priorytetów. I podjęłam. Ten blog – “Pióro i Stetoskop” – kończy swój żywot.

Nie oznacza to, że w ogóle nie będę pisać. Co to to nie. Oznacza to, że skoncentruję się tylko na jednym blogu “PO PROSTU”. Prowadzenie dwóch blogów obecnie nie znajduje uzasadnienia ani czasowego, ani merytorycznego.

Jak się okazało po ponad roku blogowania, nie wszystkie tematy, jakie poruszałam, są warte, by o nich pisać, nie wszystkie są dla mnie ważne na tyle, by poświęcać im czas i nie wszystkie budzą też Wasze, drodzy Czytelnicy, zainteresowanie. Więc kontynuacja nie ma sensu.

Dlatego już teraz odsyłam Was na blog PO PROSTU. Tam mnie szukajcie. Także w nieco innej wersji niż dotąd.

Niektóre artykułu stąd przerzucę tam. Część tego, co zostanie, zapiszę w formie pdf i udostępnię, a pozostałe artykuły po prostu znikną.

Tym, którzy tu zaglądali, bardzo dziękuję za poświęcony czas. I mam nadzieję, że będzie mnie odwiedzać na PO PROSTU 🙂

Nie mówię więc żegnaj, ale do zobaczenia 🙂

Filovera Septima

PS. Dopisek z dzień po 🙂 Zajrzyjcie tu, to się dowiecie więcej

Blog nie jest jak dziecko, ale jak kochanek. A powinien być…

Jeśli blogujesz, to ten tekst jest dla Ciebie. A jeśli nie, to tym bardziej, bo w sumie jest uniwersalny…

Łodzianka, lekarz, dziennikarz, blogerka, pisarka.

%d bloggers like this: