Rak nie wyrok
Medycyna Narracyjna

Rak nie wyrok: drugie życie, czasem dwa

Kobieta, której sześć lat temu z powodu raka lekarze usnęli trzustkę, urodziła zdrowe dziecko siłami natury. O tym niewątpliwym sukcesie medycyny i szczęściu pani Agnieszki Antosik z Wysokienic w pow. rawskim, która zgodziła się na upublicznienie swojej historii, kilka dni temu poinformowali lekarze z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

Był to pierwszy taki poród w historii “Matki Polki”. Tym bardziej to zaskakuje, że rak trzustki jest obarczony wysoką śmiertelnością. Mimo operacji, 5 lat przeżywa zaledwie od 10 do 30 proc. chorych. Ale tym razem stało się inaczej.

Pani Agnieszka nie tylko przeżyła, ale w ubiegłym tygodniu urodziła swoją trzecią córeczkę – Milenkę.

Dziewczynka ważyła po porodzie 4220 g i uzyskała 10 punktów w skali Apgar. Dzięki ogromnej determinacji pacjentki udało się poprowadzić ten poród siłami natury – podkreślił zastępca kierownika Kliniki Położnictwa, Perinatologii i Ginekologii ICZMP dr Michał Krekora.

Historia pani Agnieszki jest niezwykła.

Chorobę rozpoznano u niej siedem lat temu. Miała wówczas dwoje dzieci – też dziewczynki, jedna miała 2 latka i druga zaledwie 5 miesięcy. Decyzja o okaleczającej operacji (poza trzustką trzeba było także usnąć częściowo dwunastnicę, żołądek i śledzionę) była bardzo trudna, a opinie lekarzy, z którymi pani Agnieszka się konsultowała, bywały czasem sprzeczne.

Jedni mówili, że bez trzustki nie da się żyć i odradzali zabieg, inni widzieli w operacji szansę na ratunek – opowiada pani Agnieszka. – Zaryzykowałam dla rodziny, dla dzieci. Dziś wiem, że warto zaufać lekarzom – podkreśliła.

Operacja, na którą się wówczas zdecydowała, powidła się, a po czterech latach od niej wszystkie wyniki badań były bardzo dobre. I powróciło wcześniejsze marzenie pani Agnieszki o trzecim dziecku.

Nie od razu jednak podjęła tę decyzję

Minęły jeszcze dwa lata, a w tym czasie pani Agnieszka z mężem zasięgała opinii wielu lekarzy. Niektórzy odradzali ciążę, uznając ją jako zbyt ryzykowną. Jednak pani Agnieszka podjęła ryzyko, a w „Matce Polsce” znalazła lekarzy, którzy zdecydowali się prowadzić ciążę.

Opieka nad pacjentką była trudna. To kobieta po operacji raka trzustki, który dla wielu znanych ludzi okazał się wyrokiem. Pamiętamy, że na tę chorobę zmarł znany aktor amerykański Patrick Swayze, magnat komputerowy Steven Jobs czy w Polsce wspaniała aktorka Anna Przybylska. Ale nasza pacjentka była niezwykle zmotywowana – zaznaczył dr Krekora.

Jak też dodał, około roku trwało przygotowanie do zajścia w ciążę. Dlaczego tak długo? Albowiem skutkiem usunięcia trzustki jest cukrzyca. Prowadzenie takiej pacjentki wymaga, aby w momencie poczęcia i w trakcie całej ciąży była prawidłowa glikemia i poziom kwasu foliowego.

Pacjentka prowadzona była w sposób bardzo prawidłowy i najnowocześniejszy – na pompie insulinowej. Jedyną konsekwencją cukrzycy jest wysoka masa noworodka. Pacjentka bardzo chciała rodzić drogami natury, mimo że wcześniej miała cesarskie cięcie i tym razem – zgodnie z obowiązującymi rekomendacjami – też mogła je mieć. To było jej wielkie marzenie, które udało nam się spełnić – dodał Krekora.

Czas ciąży

Jak go wspomina pani Agnieszka?

W ciąży czułam się bardzo dobrze, przez pierwsze siedem miesięcy wprost idealnie, potem trochę chorowałam, musiałam też bardziej dbać o siebie i częściej się badać. Ale warto było zaryzykować – mówiła.

Jak stwierdził dyrektor „Matki Polki” prof. Maciej Banach, pani Agnieszka jest przykładem pacjentki, której niełatwo byłoby znaleźć specjalistyczną pomoc w “zwykłym” szpitalu położniczym.

Instytut jest gotowy do przyjmowania pacjentek, które z powodu powikłań i chorób współistniejących uznawane są za „trudne przypadki”. Nasza kadra jest świetnie do tego przygotowana, bo od początku istnienia CZMP trafiają do nas takie osoby. Co istotne, zapewniamy też komplementarność usług medycznych, mamy specjalistów z wielu dziedzin.

Warto dodać, że za kilka dni rozpocznie się remont bloków porodowych oraz ginekologii i położnictwa, co oznacza też poprawę komfortu pacjentek – chwalił się Banach.

Warto też przypomnieć, że Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi jest ośrodkiem o najwyższej referencyjności w opiece nad ciążami wysokiego ryzyka oraz w opiece nad płodem i noworodkami z wadami rozwojowymi. Rocznie przyjmuje około 40 tys. pacjentów.

A świadectwem tego, że warto tak trudne ciąże prowadzić, jest właśnie pani Agnieszka, która opowiadając swoją historię, chce też dać nadzieję wszystkim osobom, które zmagają się z nowotworami.

Jak się okazuje, można z nimi wygrać, czasem nawet podwójnie – ratując swoje życie i dając nowe.

 

Łodzianka, lekarz, dziennikarz, blogerka, pisarka.

%d bloggers like this: